RSS
 

Motywacja do nauki

20 sty

Jak wiecie lub nie za jakiś czas będę podchodziła do egzaminu dojrzałości. Moja nauka głownie opiera się na tym żeby podołać  i zdać maturę, co nie jest chyba, aż tak strasznie dobre, jeśli chodzi o nastawienie do nauki, bo podobno człowiek powinien się uczyć dla wiedzy, a nie do egzaminu :) – mi to chyba nigdy nie wyjdzie :P . Okres, kiedy uczyłam się w celu zdobycia zawodu już dawno miną, bo dojrzeć trzeba było i zobaczyć realia, czyli inaczej stanąć na ziemi :). Od przyszłego semestru mam mieć doradztwo zawodowe z czym wiąże jakąś nadzieję, że coś się wyklaruję- zobaczymy.

Ostatnio przechodzę czas bacznej obserwacji samej siebie co jest na prawe fascynujące, chociaż nie zawsze miłe.  Jak zacznę sobie przypominać siebie z 3 klasy gimnazjum, a teraz to stwierdzam, że to śmieszne. Oczywiście, że czasem chciałabym wrócić do czasów kiedy „wiedziałam” co  się będzie działo w moim życiu, ale tak na prawdę  to cieszę się z tego, że samodzielnie doszłam do momentu, w którym mogę analizować swoje doświadczenie i czerpać z niego naukę!!

Na koniec chciałabym się z Wami podzielić świetną muzyką na refleksyjny wieczór:

Pozdrawiam serdecznie

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Bardzo potrzebna motywacja!!!

20 sty

Witajcie!!

Mówiąc szczerze chyba się troszkę poddałam, nie mam weny do pisania. Ostatnio zaczęłam się zastanawiać z czego to wynika i chyba wiem-  martwię się, ponieważ mam świadomość jak wiele robię błędów interpunkcyjnych, gramatycznych itp. Druga sprawa to brak odzewu czytających, aczkolwiek ostatnio miałam bardzo miłą i motywującą rozmowę z osobą, która zagląda na mojego bloga. Może jednak warto pisać?? Jak możecie dajcie znać co myślicie o moich notkach. Kontakt w ps. na dole. Co do komentarzy pod notkami chcę powiedzieć, że rozumiem osoby, które nie komentują, ja też czytam  blogi i raczej ich nie komentuje, natomiast jeśli możecie to piszcie na priv, albo pod notkami.

Pozdrawiam

Ps.

https://www.facebook.com/MamBrazoweOczyIMpd?ref=hl – Facebook

katarzyna.podstawka@interia.pl – e-mail

 

 
Komentarze (4)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Chyba wracam :)

03 gru

Dawno, dawno mnie nie było!!! Mam bardzo dużo rzeczy do roboty i dużo mniej sił do ich realizowania.

Mam nadzieje, że się poprawię :P. Stwierdziłam,że muszę ćwiczyć systematyczność, więc może się uda.

Ostatni wpis dodałam 25 września, od tamtej pory dużo się działo (brzmi jak spowiedź :)) Na początku Października byłam na szkoleniu „Self Adwokat” w Warszawie, wrażenia bardzo pozytywne,  dużo „klepek” w mojej główce się uchyliło, nie chcę mówić, że się otworzyło,bo nie jestem tego taka pewna, ale na pewno wyjazd coś dał!! W styczniu jadę na kolejny zjazd.

Filmik, który pokazali nam na szkoleniu: 

Świetnie pokazane, że każdy medal ma dwie strony :)

W listopadzie byłam 11 dni w domu- SZALEŃSTWO!!!! Wyjeżdżałam z ambitnym planem nauki- na naukę poświęciłam 2 dni, resztę czasu spożytkowałam na moje prezentacje W SP.51, PG 1, oraz MODM- wszystko w Białymstoku Niesamowite wyzwanie, nieskromnie mówiąc bardzo udane!!

Podczas wolnego udało mi się kupić bilety na spotkanie z Nickiem Vujicicem- 30 kwietnia w Poznaniu!! Puki co przygotowuje się do spotkania słuchając książki „Bez rąk bez nóg bez ograniczeń” coś niesamowitego polecam !!10818674_797368796986775_1845244036_n

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Co nowego?!

 

Daaaaaawno, daaaawno mnie nie było :)

25 wrz

Wracam!!

Jak możecie łatwo zauważyć, mam problem z systematycznym pisaniem. Nie będę mówiła, że się poprawię, bo tego nie wiem, puki co mogę mieć tylko taką nadzieję :).

Wakacje minęły szybko z emocjami i dawką pracy na rehabilitacji. Jednym słowem miałam kilka fajnych wyjazdów, ale rozpisywać się o tym nie będę :).

Wakacje minęły i czas wracać do mojej kochanej Helenowskiej szkoły!! Zaczął  się kolejny tydzień, jestem już ciut zmęczona,ale żyje. Na początku roku niezwykłą radość sprawiała mi myśl, że nie będę NOWA, że już wszystkich i wszystko ZNAM. Matura mi już w sercu hula, ale jeszcze łzami się nie zalewam (JESZCZE!!). Pod koniec tego roku chyba czekają mnie próbne matury. Sam fakt, że już się zaczęły przygotowania, w tym zakresie mnie na prawdę bardzo cieszy, chociaż matematyka już mnie bardziej martwi niż cieszy, ale…

W piątek jadę pierwszy raz od początku roku do domu, a w niedzielę wracam sama do szkoły ( autobusem, albo pociągiem). Znowu kolejna usamodzielniająca przygoda!!!

Pozdrawia, Was bardzo serdecznie!!!

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Niewidzialna wystawa :)- kolejna przygoda gdzie mój upór był konieczny.

13 cze

Witajcie!!!

Dzisiaj o „Niewidzialnej wystawie”. Dla tych, którzy nie orientacją się o co chodzi- celem wystawy jest możliwość poczucia się jak osoba niewidoma. Jak wiecie ja jestem zakręcona na punkcie różnych niepełnosprawności i już dawno chciałam się udać na tą wystawę. Niestety za pierwszym razem nie było jak dojechać, bo jeszcze byłam w gimnazjum (Białystok), a wystawa jest w Warszawie. Potem zapomniałam o tym, aż tu nagle pewnego pięknego popołudnia w trakcie szykowania się do wyjścia, u mojej znajomej zobaczyłam ulotkę tej wystawy i od razu zapytałam się  czy niema ochoty wybrać się na zwiedzanie. Powiedziała, że może jechać zemną, ale jakoś za specjalnie nie rozumie co Europejczycy uważają za ciekawe w byciu niewidomym, ( ta znajoma jest  Armenką), w zupełności to rozumiem i absolutnie nie twierdzę, że to źle czy coś, więc ja odpowiedziałam, że ok  zobaczymy jak to wyjdzie. Później pogadałam ze znajomym, który był na tej wystawie i jednoznacznie stwierdził, że ja nie dam rady fizycznie podołać temu doświadczeniu. Z nutą rozczarowania stwierdziłam, że ok trudno jak nie dam rady, to nie dam L. Na szczęście zapytałam jeszcze jednej Pani i ona powiedziała mi, że tam była i nie wydaje jej się, że nie dam rady. Urodziła się we mnie „Ruda małpa” z przed kilku miesięcy i pomyślałam: ok to spróbuję najwyżej wyjdę w trakcie. Potem w internacie dostałam wyjście usamodzielniające i  poszłam z moją wychowawczynią zwiedzać „Niewidzialną wystawę”, bo rzeczywiście sama nie dałabym rady, ale dzięki Pani Agnieszce poszło  nam bez trudu. Nie mogłam iść za rękę, bo ręce były moimi oczami, więc wykorzystałyśmy moją szlufkę od spodni, jako pomoc w chodzeniu, wychowawczyni mnie za nią podtrzymywała

O uczuciu, czy generalnie o wystawie nie chcę się rozpisywać, bo mogłabym komuś zepsuć zwiedzanie. Wielkim pozytywem było to, że podołałam wyzwaniu i dałam rade przejść całą wystawę. Z pewnością stwierdzam, że  warto się tam wybrać. POLECAM WSZYSTKIM!!!

 

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Kolejne ciacho już zjedzone!!!

06 cze

Wczoraj zrobiłam swoje drugie podejście do cukiernictwa :P. Wyszło trochę lepsze, szału nie ma, ale ciasta też już nie uraczycie haha, było dużo chętnych i nikt się nie otruł :P.

Dzisiaj jadę do domu, strasznie się cieszę, bo dawno nie spałam w Białostockim łóżeczku. Mam nadzieje, że uda mi się troszkę odpocząć.

W niedziele wracam do internatu i już w poniedziałek idę na mega fajne wyjście, które na pewno opiszę, a mianowicie wybieram się na „Niewidzialną Wystawę” a później na jakieś małe co nieco :). Spodziewajcie się relacji :).

We wtorek czeka mnie taka jakby próbna matura z polskiego trzymajcie kciuki, że mi się uda mam ciut stresa: ).

Pozdrawiam Kasia :)

PS. A na deser ciacho!!!

10348651_709352195788436_5484280474303087631_n

 

 

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Pierwsza notka z telefonu!!

31 maj

Ściągnęłam sobie aplikacje blog.pl . Mam nadzieję że to pomnożen mi częściej pisać notki.

Ogólnie wszystko po staremu szkoła, szkoła, szkoła internat. Z pozytywnych rzeczy  to to że wczoraj pierwszy raz w zyciu upiekłam  sama ciasto. Wyszło nawet dobre.
              ZACZYNAMY

image

image

Były też trudności:-(

image

Może ktoś skorzysta!!

image

A oto efekt!!!

Pozdrawiam :-)

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Pozytywnie :) i zaskakująco po turnusie!!!!

13 maj

Wróciłam po turnusie, naładowana pozytywną energią, no i może trochę bardziej wyprostowana, mam taką nadzieje  :).  Turnus miną mi szybko i mega, mega, mega pozytywnie.

Po pierwsze :  Chodzenie, stanie, siadanie, schody i lewa ręka- cała lista poprawianych „rzeczy” na turnusie. Najgorszy był chyba fakt, że nie zawszę się udawało. Za każdym razem tak jest, ale to i tak mnie trochę bulwersuje. Chciałabym wierzyć, że za dwa miesiące usłyszę, że nie zaprzepaściłam swojej pracy. Trzymajcie kciuki!!!!!

Po drugie:Bezcenny kanaping i  trampoling z mamuśkami :). Po prostu mega!! Samo to, że mogłam czynnie uczestniczyć w tematach poruszanych przy stole, było mega, mega cenne. Dużo się nauczyłam i dostałam pozytywnego kopa do działania. DZIĘKUJĘ  WSZYSTKIM, WSZYSTKIM :)!!!

Po trzecie: Dużo więcej samodzielności przykłady: wróciłam  sama do domu  PKS-em z mega dużą torbą i sama doszłam z walizką do auta. Oprócz tego samoobsługa na turnusie kanapki z masłem, miałam kiedyś turnus gdzie nie jadłam masła przez całe dwa tygodnie,bo stwierdziłam, że nie umiem i nie smarowałam :P,   ogólnie prawie ze wszystkim sobie dałam radę. To co mi nie wychodziło, to w zasadzie standard, czyli czesanie włosów, zdjęcie i położenie walizki na szafę itp., a tak to chyba luzik.

PS. Jeszzce raz bardzo, bardzo dziękuję za wspólne wieczory i ogólnie za wszystko. Pozdrawiam  wszystkich uczestników kanapingu!!!!

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Brak czasu, brak zdrowia :( :)

18 kwi

Niestety nie udało mi się napisać notki, ale za to świętowałam. Znaczy może nie pod względem rocznicy Brązowych oczu, ale jednym słowem mój 4 kwiecień był pozytywny. Bardzo przepraszam, że nie napisałam notki.

Pisząc ostatnią notkę zupełnie zapomniałam o moich planach na dzień, w którym miałam pisać, ale w ramach poprawy chciałabym opisać troszkę ten dzień. Po pierwsze 4 kwietnia miałam bardzo ważne spotkanie w szkole dotyczące matury. Wyszło bardzo pozytywnie, ponieważ wiem, że mogę podchodzić do tak ważnego egzaminu. Później po tak pozytywnym wydarzeniu pojechałam na weekend do domu (po 5 tyg:) ), ale nie sama tylko z gościem – wolontariuszką z Helenowa, której między innymi zawdzięczam swój poziom j. angielskiego. Miałyśmy na prawdę fajny weekend.

Dopiero wczoraj wróciłam do domu na święta, ale niestety jestem przeziębiona,  spędzam je  sama w domu i nie jadę gościć się do rodziny. Mam ambitne plany żeby się uczyć, ale zobaczymy…

Pozdrawiam :)

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Notka ze szkolnej fizyki :)

20 mar

Mam właśnie fizykę, moja klasa piszę poprawę, a ja mam chwilkę wolnego i komputer z internetem :) Więc się odzywam !!!

To już trzeci tydzień poza domem, szczerze mówiąc mam już troszkę dosyć, z miłą chęcią pojechałabym do domu, ale po pierwsze nie mam czym, a po drugie mam dużo pisaniny do szkoły. Na szczęście zostały mi już tylko dwa tygodnie!!!

Przygotowania do matury nie wiem czy mogę nazwać rozżarzonymi, ale na pewno już są podpalone. Ja zapalona do nauki jestem (puki co :P ), grunt to mieć motywację!

Za więcej niż miesiąc jadę na kolejny turnus w sumie jakoś strasznie na to nie czekam , ale też nie płaczę, że jadę, po prostu wiem po co to robię. Trochę się boje, że zaprzepaszczę feeryjny turnus pod względem postawy. Trzymajcie kciuki, że będzie inaczej :)

Już nie długo minie rok od pierwszego wpisu :) Kochani jeśli jest ktokolwiek kto  te moje wypociny czyta niech się odzywa, mam nadzieję, że 4 kwietnia uda mi się napisać  notkę :)

GG: 11557982

e-mail: kasiabuziaczek0@interia.pl

Facebook : https://www.facebook.com/MamBrazoweOczyIMpd

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii